Witam! Dziś coś z całkiem innej beczki. Udało mi się wylicytować długo oczekiwaną płytę "The Dark Side Of The Blues - A Tribute To Danzig". Innymi słowy Polski hołd dla Danzig'a. Mój numer to 19 :). Pierwsza płyta w sprzedaży z tak niskim numerem to 16. Moja była druga (taki ze mnie chwalipięta).
Jeśli ktoś lubi twórczość Glenn'a to zapraszam do kupna na: Jimmy Jazz Records Edycja limitowana: 666 kopii ]:->
Jak obiecywałem - tak się stało. Znalazłem kilka chwil, aby dokończyć obróbkę a przede wszystkim wybór paru zdjęć z nagrania teledysku do utworu Putrescent Society grupy Heretique. Trochę obszerniejszy materiał dzisiaj. Więc lecimy...
Zaczęło się od długich konstruktywnych rozmów i nagrywania audio.
W tak zwanym międzyczasie, pojawili się panowie z kamerami i zabrali się do nagrywania materiału dodatkowego - jeśli można tak powiedzieć.
Nastał czas kolejnych rozmów i rozważań na temat nagrywanego materiału.
Po owocnych rozmowach, panowie towarzyszący "gliwickiemu Nergalowi" stanęli przed kamerami w bardziej świadomy sposób. Było to chyba podczas ostatniej - 6 (?) próby nagrania dźwięku do Putrescent Society.
Audio nagrane - czas na video. Pedicure, manicure, make up i stylizacja...
Aby efekt był jeszcze bardziej piorunujący :D - przynajmniej na żywo...
Wszystko gotowe! Nastał czas nagrania "właściwego materiału". Pomysłów na teledysk było wiele. To co zobaczycie teraz nie musi wcale zgadzać się z końcowym efektem. Obraz "dziewczynki" w bieli, skaczącej na skakance ma rozpoczynać video, potem zamienia się ona w starą kobietę (nadal w bieli) :) Ale o tym przy kolejnej okazji. Efekt był dość interesujący:
A jak się to ma do utworu? Nie mam pojęcia - trzymam kciuki by coś z tego wyszło. I jeszcze parę kadrów aby pokazać jaka atmosfera panowała na planie.
W nocy ze środy na czwartek (27/28.01.2010) miałem przyjemność towarzyszyć grupie Heretique podczas kręcenia ich pierwszego teledysku. Podczas tego wiekopomnego przedsięwzięcia, wokalista grupy - Strzyga udzielił nieco "wymuszonego" wywiadu...
Napięcie, stres oraz zmęczenie nie przeszkodziło w wypowiedzeniu kilku zdań przed kamerą.
Niedość, że chłop się namęczył, to jeszcze w końcowym materiale, który ukazał się na stronie ITV Gliwice porównano go do Nergala (a dokładnie okrzyknięto gliwickim Nergalem). Ciekawe co będzie się działo na koncertach... Mogę sobie wyobrazić ;)
Witajcie! W ubiegły piątek tj 15.01.2010 w klubie Rock'a Club wystąpił zespół Stay Heavy - jako support Proletaryat'u. Był to ich pierwszy występ przed publicznością - tak liczną :). Zapraszam do oglądnięcia paru zdjęć z tego wieczoru. Proletaryat też wystąpił, ale wolałem popatrzeć i posłuchać...