niedziela, 7 lutego 2010

Putrescent Society - making of...

Jak obiecywałem - tak się stało. Znalazłem kilka chwil, aby dokończyć obróbkę a przede wszystkim wybór paru zdjęć z nagrania teledysku do utworu Putrescent Society grupy Heretique. Trochę obszerniejszy materiał dzisiaj. Więc lecimy...

Zaczęło się od długich konstruktywnych rozmów i nagrywania audio.







W tak zwanym międzyczasie, pojawili się panowie z kamerami i zabrali się do nagrywania materiału dodatkowego - jeśli można tak powiedzieć.


Nastał czas kolejnych rozmów i rozważań na temat nagrywanego materiału.



Po owocnych rozmowach, panowie towarzyszący "gliwickiemu Nergalowi" stanęli przed kamerami w bardziej świadomy sposób. Było to chyba podczas ostatniej - 6 (?) próby nagrania dźwięku do Putrescent Society.



Audio nagrane - czas na video. Pedicure, manicure, make up i stylizacja...


Aby efekt był jeszcze bardziej piorunujący :D - przynajmniej na żywo...


Wszystko gotowe! Nastał czas nagrania "właściwego materiału". Pomysłów na teledysk było wiele. To co zobaczycie teraz nie musi wcale zgadzać się z końcowym efektem.
Obraz "dziewczynki" w bieli, skaczącej na skakance ma rozpoczynać video, potem zamienia się ona w starą kobietę (nadal w bieli) :) Ale o tym przy kolejnej okazji. Efekt był dość interesujący:


A jak się to ma do utworu? Nie mam pojęcia - trzymam kciuki by coś z tego wyszło. I jeszcze parę kadrów aby pokazać jaka atmosfera panowała na planie.








Teledysk ukazać się ma w marcu. Po więcej zdjęć dla zainteresowanych zapraszam na:
Heretycki majspejs oraz
moją przestrzeń dyskową ze zdjęciami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz